...w świecie uczuć tudno jest określić co jest naprawdę dobre, a co złe...rozważamy możliwości, analizujemy "za" i "przeciw", zastanawiamy się nad przyszłością, jakbyśmy mieli trwać wiecznie.
...szkoda, że tak późno zrozumiałam ,że ŻYCIE jest tylko chwilą z której należy czerpać szybko i dużo...
czas poświęcony niepotrzebnym myślom może okazać się czasem ostatnim, czasem straconym...
więc uczę się ŻYĆ...ŻYĆ tak naprawdę...każdego dnia...
chcę wreszcie rzucić się w JEGO otchłań i czerpać aż do utraty tchu...
chcę poczuć ŻYCIE intensywnie, chłonąc ŻYCIOWE minuty jak narkotyk i chcieć od NIEGO więcej i więcej...
ech!..marzenia kotłują się w głowie, spać nie dają...myśleć..:)
mam jeszcze tyle do zrobienia...tyle do powiedzenia...tyle do zobaczenia...do smakowania...testowania...zachwycania...:)))
Boże daj mi czas...<3
Świat Pod Powiekami...
poniedziałek, 8 sierpnia 2016
piątek, 5 sierpnia 2016
carpe diem...
zmiany są! :D
może nie tak spektakularne jak mogłoby się wydawać, ale w końcu coś w sobie zmieniam...
koniec z brakiem pewności siebie!
koniec z mruczeniem pod nosem!
koniec z brakiem woli walki!!!
to JA! nowa JA.ajj! :)))
uczę się żyć od nowa
uczę się stać nie opierając się o nikogo
uczę się oddychać nie czując niczyjego zapachu
uczę się śmiać -ot tak, poprostu
uczę się mówić nie ważąc słów
uczę się zasypiać bez ramion i pocałunków...
jeszcze dużo lekcji przede mną...
jednak już na obecnym etapie "szkolenia", każdy dzień zaczynam od SIEBIE...:)
bo teraz mocno uświadamiam sobie, że poza "dzisiaj" niewiele jest...
"wczoraj" nie ma większego znaczenia...a "jutro"??...kto wie czy w ogóle istnieje??
ech...:)))
piątek, 4 kwietnia 2014
...time to love...
...już wiem!!!!!!!!
czas poszukać szczęścia w sobie...
muszę wreszcie zrozumieć ,że nikt i nic nie da mi szczęścia,
jeśli nie dam go sobie JA SAMA!!!
od lat szukam szczęścia, akceptacji, miłości, dowartościowania w innych, bo nie kocham i nie akceptuję samej siebie...
a przecież to JA SAMA mogę dać sobie to szczeście!!! :)
szczeście rozumiane jako stan pemanentnego zadowolenia z tego co się ma...bez wyrzutów, żądań, narzekania na to czego nie mam...
przecież szczęście, to poranne DZIĘKUJĘ za wszystko...
jeśli je poczuję - wszysko inne przydzie samo!!!
przecież to właśnie jest natura wszechświata!
tylko wysoki potencjał energetyczny powoduje przyciąganie! :)
przecież, to takie proste :)))...fizyka kwantowa to udowodniła:)
muszę myśleć dobrze...
bo jestem tym, co myślę...
jestem tym, czym myślę ,że jestem...
i mogę być, kim będę... :))))
it's time to love myself <3
czas poszukać szczęścia w sobie...
muszę wreszcie zrozumieć ,że nikt i nic nie da mi szczęścia,
jeśli nie dam go sobie JA SAMA!!!
od lat szukam szczęścia, akceptacji, miłości, dowartościowania w innych, bo nie kocham i nie akceptuję samej siebie...
a przecież to JA SAMA mogę dać sobie to szczeście!!! :)
szczeście rozumiane jako stan pemanentnego zadowolenia z tego co się ma...bez wyrzutów, żądań, narzekania na to czego nie mam...
przecież szczęście, to poranne DZIĘKUJĘ za wszystko...
jeśli je poczuję - wszysko inne przydzie samo!!!
przecież to właśnie jest natura wszechświata!
tylko wysoki potencjał energetyczny powoduje przyciąganie! :)
przecież, to takie proste :)))...fizyka kwantowa to udowodniła:)
muszę myśleć dobrze...
bo jestem tym, co myślę...
jestem tym, czym myślę ,że jestem...
i mogę być, kim będę... :))))
it's time to love myself <3
niedziela, 23 marca 2014
...ciepło dłoni...
...straci mnie wreszcie!...może wtedy doceni...
tego pierwszego nie chcę, natomiast drugiego bardzo...
i chciałabym rzucić wspomnieniami w cholerę! niech się porozbijają kawałkami lustra przed nami...
i chciałabym żeby sumienie znikło...przejmować sie tylko sobą bym chciała...
i zapomnieć ,że kiedyś istniało coś, co stało się bezsennymi nocami, ciężkimi myślami, bezsensownymi słowami, obolałymi czynami...brakiem uczuć...
wpatruję się w siebie co ranek przemywając twarz, nakładając makijaż...
dostrzegam żal w spojrzeniu...i przełykając ślinę uparcie wmawiam sobie:
"dasz radę!..."
czasem moja wiara w to, że sie uda, przemienia się w wiedzę...
a wiedza ta, w mym przekonaniu, jest zwiastunem przyszłości...
jednak -jak to w filmach bywa- zwiastun ukazuje zalety produkcji...a całokształt?
w moim kinie wywołuje niesmak i zgagę :/
zarzekam się wtedy, że nigdy więcej!
...koniec końców znów zaczynam szukać ciepła jego dłoni...
i czuję tyklo chłód.
...więc może już czas poszukać gdzie indziej?
tego pierwszego nie chcę, natomiast drugiego bardzo...
i chciałabym rzucić wspomnieniami w cholerę! niech się porozbijają kawałkami lustra przed nami...
i chciałabym żeby sumienie znikło...przejmować sie tylko sobą bym chciała...
i zapomnieć ,że kiedyś istniało coś, co stało się bezsennymi nocami, ciężkimi myślami, bezsensownymi słowami, obolałymi czynami...brakiem uczuć...
wpatruję się w siebie co ranek przemywając twarz, nakładając makijaż...
dostrzegam żal w spojrzeniu...i przełykając ślinę uparcie wmawiam sobie:
"dasz radę!..."
czasem moja wiara w to, że sie uda, przemienia się w wiedzę...
a wiedza ta, w mym przekonaniu, jest zwiastunem przyszłości...
jednak -jak to w filmach bywa- zwiastun ukazuje zalety produkcji...a całokształt?
w moim kinie wywołuje niesmak i zgagę :/
zarzekam się wtedy, że nigdy więcej!
...koniec końców znów zaczynam szukać ciepła jego dłoni...
i czuję tyklo chłód.
...więc może już czas poszukać gdzie indziej?
czwartek, 27 lutego 2014
...(bez tytułu)...
...już czuć ten zapach...od lat niezmienny...
taka świeża, lekka nuta mająca w sobie specyficzną zadziorność...
ech...znowu wiosna...
na niebie majestatycznie zaczyna królować słońce...
czasem z pomocą przychodzi lekki podmuch wiatru...
znów po ulicach zaczną spacerować zakochane pary...
będą całować się i przytulać...
bez odrobiny współczucia dla całej reszty (!)...
taka świeża, lekka nuta mająca w sobie specyficzną zadziorność...
ech...znowu wiosna...
na niebie majestatycznie zaczyna królować słońce...
czasem z pomocą przychodzi lekki podmuch wiatru...
znów po ulicach zaczną spacerować zakochane pary...
będą całować się i przytulać...
bez odrobiny współczucia dla całej reszty (!)...
niedziela, 6 października 2013
moja SIŁA...
zdarza się mężczyźnie być dupkiem, ale dupkowi nigdy mężczyzną!
więc chyba już czas najwyższy udowodnić sobie, że mam SIŁĘ!...że ona jest i potrafię z niej korzystać w każdej sytuacji...jest tylko moja, jestem z niej dumna, ona spełni moje marzenia, nie zawiedzie, postawi na nogi..MOJA SIŁA <3 :)
a dupek?
dupek dupkiem pozostanie...:/
więc chyba już czas najwyższy udowodnić sobie, że mam SIŁĘ!...że ona jest i potrafię z niej korzystać w każdej sytuacji...jest tylko moja, jestem z niej dumna, ona spełni moje marzenia, nie zawiedzie, postawi na nogi..MOJA SIŁA <3 :)
a dupek?
dupek dupkiem pozostanie...:/
Subskrybuj:
Posty (Atom)