poniedziałek, 8 sierpnia 2016

aż chce się ŻY... :)

...w świecie uczuć tudno jest określić co jest naprawdę dobre, a co złe...rozważamy możliwości, analizujemy "za" i "przeciw", zastanawiamy się nad przyszłością, jakbyśmy mieli trwać wiecznie.
...szkoda, że tak późno zrozumiałam ,że ŻYCIE jest tylko chwilą z której należy czerpać szybko i dużo...
czas poświęcony niepotrzebnym myślom może okazać się czasem ostatnim, czasem straconym...
więc uczę się ŻYĆ...ŻYĆ tak naprawdę...każdego dnia...
chcę wreszcie rzucić się w JEGO otchłań i czerpać aż do utraty tchu...
chcę poczuć ŻYCIE intensywnie, chłonąc ŻYCIOWE minuty jak narkotyk i chcieć od NIEGO więcej i więcej...

ech!..marzenia kotłują się w głowie, spać nie dają...myśleć..:)

mam jeszcze tyle do zrobienia...tyle do powiedzenia...tyle do zobaczenia...do smakowania...testowania...zachwycania...:)))

Boże daj mi czas...<3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz