...jakaja...
...jestem kobietą, zdecydowanie! 100% babą, zmienną...kurcze trudno tak obiektywnie coś o sobie napisać...więc będzie subiektywnie :)...niepoprawna (czyt. niemodna) romantyczka z głową zapełnioną "zbędnymi" myślami...na co dzień pewna siebie, stanowcza, zdecydowana manager, można by rzec businesswoman ;)...prywatnie: żona, córka, matka, synowa (kolejność zupełnie przypadkowa, nie przyczynowo-skutkowa)...ciężko znoszę porażki, kategoryczne decyzje z reguły "odchorowuję"...cholera...straciłam wątek....jestem strasznie chaotyczna, zwykle mam gonitwę myśli, ale jakoś odnajduje się w tym bałaganie :)...należę do osób, które we własnym przekonaniu, zrobią wszystko najlepiej...tak jest w domu, w pracy, zawsze i wszędzie...to strasznie ciężka przypadłość...nakładam sobie na garb coraz więcej i więcej...i bywają dni gdy się poddaję...:(generalnie jestem dość twardym osobnikiem, "co mnie nie zabije, to wzmocni"...tak sobie tłumaczyłam przez większość mojego życia wszystkie"kłody", które spotykałam na swej drodze...ale do czasu...wszystko do czasu...zawsze jest tak, że w końcu odpada ucho od dzbana co wodę nosi....bo rzeczywistość jest zupełnie inna... bo rzeczywistość, to nie Świat Pod Powiekami...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz